Alexander Zalupin to piosenkarz-osobowość, ukrywający swoją twarz, zmieniający chanson. Pojawiając się w połowie lat dziewięćdziesiątych jako reakcja na dominację więziennej muzyki "chanson" i dominację kultury blatu, Zalupin uczłowieczył ją i karnawalizował, przełamując główne tabu. Skrzyżowanie muzyki chanson z innymi stylami muzycznymi i zabawa tematami kultury więziennej ("Los", "Mama", odpłata w "Rakach" itp.) okazały się szybkim zadaniem - Zalupin wyszedł z więzienia. Na kolejnych albumach Zalupin mieszał takie style jak: post-punk, break beat, vitch house, jungle, italo disco, disco, minimal wave, romance, saicobili, dub, IDM, shoogeiz, new skool hip-hop, trance, house itd. Eksperymenty językowe trwały nadal, ale zaczęły się rozwijać w życiu codziennym i sytuacjach tragedii miłosnych.
Warunki i sytuacje tragikomedii miłosnej. Biografia, doświadczenie i wizerunek Zalupina, teraz nadające (nie bez autoironii) godność i wielkość, dały mu możliwość szczególnego punktu widzenia na każdą sytuację. Porzucając swój ochrypły, brutalny głos, piosenkarz występuje w masce i kolorowych kostiumach. Na koncie Alexandra Zalupina 5
albumów, wiele singli i teledysków.
Fani, którzy przyznali piosenkarzowi tytuł "Maestro", wielokrotnie zauważyli, że jego piosenki nie tylko nadają tolerancję, ale także pomagają radzić sobie z depresją.
"Dear " to solowy eksperymentalny projekt berlińskiego muzyka Vitaly'ego Zimina, założyciela niezależnej wytwórni Crunch Tapes, znanego równieżz projektu Pivnoy Cowboy i wielu innych muzycznych przedsięwzięć. Jest to muzyka, w której ostra ironia zestawiona jest z ekstremalną emocjonalną szczerością. Na brzmienie projektu składają się przesterowane gitary, funkowe rytmy, minimalistyczna elektronika i celowo teatralny, absurdalny wokal, swobodnie zmieniający maski i intonacje. Brzmi to tak, jakby Kai Metov znalazł się kiedyś na próbie LCD Soundsystem i postanowił zostać. Respected nieustannie gra na kontrastach: między ironią a szczerością, prostotą a napięciem, humorem a lekkim dyskomfortem. Nie ma tu granic gatunkowych - muzyka z łatwością przechodzi od naiwnego electropopu do radosnego hardcore'u, nie tracąc przy tym tego, co najważniejsze: żywego nerwu i ładunku emocjonalnego.